Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Styczeń 1945: front przechodzi przez Katowice

Czytaj dalej
Tomasz Borówka

Styczeń 1945: front przechodzi przez Katowice

Tomasz Borówka

W styczniu 1945 przez Katowice przetoczył się front. Wehrmacht odszedł, wkroczyła Armia Czerwona. Chaos tamtych dni tak zapamiętali naoczni świadkowie w Katowicach

Rozpoczęcie w grudniu 1944 niemieckiej ofensywy w Ardenach i jej pierwsze sukcesy rozbudzają w Niemcach nadzieję - na krótko. Jeszcze przed końcem roku wielkie natarcie na Zachodzie grzęźnie i sam Goebbels przyznaje - nieoficjalnie oczywiście - że pokładane w nim nadzieje to zupełne brednie. Być może złudzenia traci wtedy i Hitler, który w noworocznym przemówieniu radiowym nie wspomina o Ardenach wcale. Również i większość słuchaczy nie łudzi się, że będzie lepiej. Führer obiecuje im głównie dalsze trudy, cierpienia i rozlew krwi.

W tym czasie życie w Katowicach toczy się jeszcze względnie normalnie - o ile, rzecz jasna, można tak określić egzystencję w warunkach nazistowskiego reżimu, reagującego nerwowymi represjami na wszelkie objawy nie tylko oporu, ale i publicznie (to jest nawet w gronie rodziny, bo ściany miewają uszy) okazywanej niewiary w zwycięstwo Rzeszy. Do tego dochodzi pogarszające się zaopatrzenie w żywność i inne niezbędne do życia środki. O markowych, reńskich czy mozelskich winach na Boże Narodzenie czy sylwestra zwykli śmiertelnicy mogą tylko pomarzyć, choć ci co bardziej przedsiębiorczy zaopatrują się po znajomości w lokalne, śląskie marki (nie najgorsze zresztą). Ale kopalnie i huty pracują, pociągi i tramwaje jeżdżą, gazety wychodzą. Firma budowlana zatrudniana przy pracach w katowickim Haus der Wehrmacht (dawnym budynku seminarium) spokojnie wystawia wojsku faktury, a pod wzgórzem Beaty w Parku Południowym (przed wojną Kościuszki) niespiesznie posuwają się naprzód prace przy budowie dużego, podziemnego schronu dla jakiegoś urzędu czy dowództwa.

Gauleiter Górnego Śląska Fritz Bracht co jakiś czas zagrzewa w mediach do walki. Wierzy, że Rosjan - którzy są już nie na dalekiej Ukrainie czy Białorusi, jak przed rokiem, ale nad Wisłą, i których kolejna ofensywa spodziewana jest lada dzień - można zatrzymać. Bracht pokłada swe nadzieje szczególnie w dwóch rzeczach. Pierwszą z nich, szumnie zwaną „wałem wschodnim”, jest podwójny pas fortyfikacji polowych - Śląsk osłaniają mozolnie wzniesione w 1944 r. i ciągnące się teraz na jego jurajskich i beskidzkich przedpolach pozycje B1 i B2. Druga - to formacje Volkssturmu, duma i nadzieja gauleitera. Jednak do zapewnienia należytej obsady fortyfikacji brakuje wojska. Bracht skąpi do tego celu swoich volkssturmistów, bardziej rad by wykorzystać ich do bezpośredniej obrony śląskich miast. Czy zresztą nie na wyrost wierzy w wartość bojową oddziałów naprędce utworzonych z nastolatków i starców?

Sowieci nadchodzą

I rzeczywiście - gdy w nocy z 12 na 13 stycznia 1945 na froncie wschodnim ponownie rozpętuje się piekło, toczącego się przez Polskę ku Odrze walca Armii Czerwonej nie jest w stanie zatrzymać ani Wehrmacht, ani tym bardziej Volkssturm. Bracht zwleka z ogłoszeniem ewakuacji, bo oznacza ona przecież unieruchomienie cennego dla wysiłku wojennego Rzeszy przemysłu. Po którejś z kolejnych dawek hiobowych wieści z frontu doznaje ciężkiego zawału serca. Aparat władzy pogrąża się w chaosie. Ale w Katowicach oraz przyległych do stolicy Górnego Śląska gminach nadal jest Wehrmacht i przygotowuje się do obrony. Ulicami przeciąga wojsko, przed teatrem ustawia się działo przeciwpancerne, którego lufę obsługa kieruje wzdłuż Ludendorffstrasse, czyli ulicy Zamkowej. Armaty stają też na Friedrichstrasse (przed wojną Piłsudskiego, po niej - Warszawskiej), przed Szpitalem Sióstr Elżbietanek. Mają stamtąd doskonały wgląd w perspektywę ulicy, aż po Zawodzie.

Gauleiter Bracht zagrzewa do walki w jednym z ostatnich numerów „Oberschlesische Zeitung”. Kilka dni później w Katowicach byli Rosjanie
Gauleiter Bracht zagrzewa do walki w jednym z ostatnich numerów „Oberschlesische Zeitung”. Kilka dni później w Katowicach byli Rosjanie

W Ligocie również jest pełno niemieckiego wojska. Niektórzy żołnierze bawią się z dziećmi, wożą je na sankach. Inni mają poważniejsze zajęcia. Gauhaus - zarekwirowany nieukończony klasztor żeński, gdzie jeszcze niedawno mieściła się tajna kwatera gauleitera - obiera za swą siedzibę oddział saperów, którego zadaniem jest dokonanie w okolicy zniszczeń obiektów mogących być użytecznymi dla przeciwnika po przejściu frontu.

W domu Lipów przy ulicy Piotrowickiej w Ligocie rozgaszcza się stanowisko dowodzenia pododdziału Wehrmachtu. Żołnierze instalują radiostację. Młodego Edwarda Lipę oficer pyta o wiek. Usłyszawszy, że 16 lat, mówi: „Pójdziesz z nami”. Jednak wstąpienie do Volkssturmu nie jest marzeniem chłopaka, który dyskretnie schodzi Niemcom z oczu i czym prędzej szuka kryjówki.

Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz tutaj.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Państwa danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Tomasz Borówka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.