Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

[EUGENIA WYSZOMIRSKA] Asymetryczna Dama, zapomniana muza i obsesja Witkacego

Czytaj dalej
Grażyna Kuźnik

[EUGENIA WYSZOMIRSKA] Asymetryczna Dama, zapomniana muza i obsesja Witkacego

Grażyna Kuźnik

Gdy Witkacy zobaczył ją na ulicy Warszawy, wbiło go w ziemię. Eugenia Wyszomirska, żona jubilera z Częstochowy, stała się jego obsesją. To jej portretów stworzył najwięcej, bo aż 90.

Przez całe dziesięciolecia nikt o niej nie słyszał - była tajemnicą. Eugenii Wyszomirskiej nie ujmowały oficjalne biografie Stanisława Ignacego Witkiewicza, chociaż wymieniano w nich liczne kobiece nazwiska. Ustalono przecież, że Witkacy, jeden z najbardziej oryginalnych polskich twórców XX w., miał około 80 przyjaciółek. Związki z nimi były burzliwe, często krótkie. Kończył romanse, obrażał się, wysyłał „formularz do zerwania znajomości”. Ale fascynacja Eugenią trwała od chwili jej poznania aż do jego samobójczej śmierci w 1939 r. Żadnej innej kobiety nie malował tak często - z własnej potrzeby, za darmo, pod tym jedynie warunkiem, żeby modelka nie sprzedawała portretów na kaprysy.

Kim była dla Witkacego Eugenia Wyszomirska? W swojej twórczości dzielił kobiety na hetery, mątwy z podtypem kurka wodna, typ zwyczajny, dziewczątka, matrony, mózgowce o aspiracjach politycznych. Miał także pogląd na kobiecą demoniczność i wyróżniał nad-demony profesjonalne, demony wielkie, na przykład żony arystokratów czy finansowych rekinów, demony pospolite, czyli mieszczańskie, te polujące na artystów plus ogólnie demony trzeciej klasy. Prawie wszystkie oplątywały się wokół mężczyzny i zabierały mu wolność.

Eugenia Wyszomirska na spacerze z Witkacym w Zakopanem. Uważał, że jest bardzo podobna do jego zmarłej pierwszej narzeczonej. Ale ona nie interesowała
Muzeum Historii Katowic Dla Eugenii Wyszomirskiej liczył się tylko okres zakopiański, gdy była inspiracją Witkacego

Eugenia, jeśli już, to przynależała do typu zwyczajnego, z rodowodem pospolitym, mieszczańskim. Bez wykształcenia, z pochodzeniem robotniczym, dzięki urodzie wiąże się z zamożnym jubilerem w Częstochowie. Jej wnuk wspomni, że wciąż robiła błędy w literackiej polszczyźnie, ale cudze poprawianie bardzo ją złościło. Aspirowała do lepszego świata, który nie zachował jej w pamięci. Dla towarzystwa artystycznego czy arystokratycznego była nieistotna, dla Witkacego stała się obsesją.

Malował ją przez sześć lat średnio częściej niż raz na miesiąc. Według szacunków wnuka Marka Wyszomirskiego-Werbarta, który napisał książkę o babce „Chyba nie mogę Pani posądzić o demonizm”, w sumie powstało 90 portretów Eugenii autorstwa Witkacego. Większość z nich zaginęła.

Wróżby na przyszłe życie

Po latach zapomnienia Eugenia ujawnia się jednak światu - okazuje się, że zachowała jeszcze 26 swoich portretów oraz liściki Witkacego. Właśnie około 30 lat po jego śmierci wybucha moda na artystę, nie przemija do dzisiaj. Nieznana kolekcja staje się sensacją.

- Przekazała ją społeczeństwu. W 1979 r. w testamencie ofiarowała swoje zbiory muzeum, które dopiero miało powstać. Ten wspaniały dar był jego podstawą - mówi obecna opiekunka zbioru Natalia Kruszyna z Muzeum Historii Katowic.

Cykl portretów jest wyjątkowy, ale o jego właścicielce tyle wiedziano, że po wojnie zamieszkała w Katowicach. Ma zakład fotograficzny, jej specjalnością są zdjęcia ślubne ze staroświeckim klimatem. W starszej pani trudno jednak zobaczyć muzę Witkacego. Ale porównania z portretami dają jasną odpowiedź - ta sama lekka asymetria twarzy, oczu, ust. Witkacy zawiadamiał ją: „Pałam chęcią rysowania Jej Asymetrji.”

Portrety nie znajdują się w najlepszym stanie. Przeszły wojnę, gorsze koleje losu właścicielki, przeprowadzki. Ale w 1968 r. katowickie Biuro Wystaw Artystycznych po raz pierwszy pokazuje niezwykłą kolekcję.

Modelka budzi zachwyt. Jak to możliwe, że dotąd nikt o niej nie słyszał? Musiała przecież brać udział w życiu Witkacego. Ale jakoś nie fascynowała innych artystów ani kronikarzy imprez towarzyskich lat międzywojennych.

Później także przemilczano jej postać. Gdy Joanna Siedlecka na początku lat 90. XX w. pisze książkę „Mahatma Witkac”, w której szuka śladów dawnych klientek Firmy Portretowej Witkacego, nie wspomina o Eugenii Wyszomirskiej, którą przecież malował najczęściej. Interesują ją: „Tragikomiczne, peerelowskie losy osób mu najbliższych”. Opisywała „starość i nędzę jego demonicznych kobiet, wtedy dam z towarzystwa, gnieżdżących się dziś w kawalerkach z wnukami, sprzedających jego portrety w domach starców. Dopiero teraz rozumiejących jego ostatnią decyzję, dzięki której uniknął upokarzającej końcówki”.

Pisarka Irena Krzywicka opowiadała, że Witkacy namalował ją cztery razy. Dwa portrety były ładne, a dwa zdeformowane, tragiczne, właściwie potworne. Uważała wtedy, że do tych strasznych w ogóle nie jest podobna, co to za pomysł. Ale po wojnie, gdy ukrywała się jako Żydówka, straciła bliskich, przeżyła śmierć syna, w końcu oślepła, już wie, że Witkacy to przewidział. Miał jej zdaniem więcej niż fenomenalną psychologiczną intuicję. Mówiono, że nad głowami swoich modeli rysował tajemnicze smugi, cienie i półcienie, które były wróżbą na ich przyszłe życie. Witkacy tego nie prostował, żeby podtrzymać swój „demonizm”.

Dalej dowiesz się:

- jaka była przeszłość Wyszomirskiej

- jak Eugenia Wyszomirska poznała Witkacego

- czy Eugenia Wyszomirska miała romans z Witkacym 

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz tutaj.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Państwa danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Grażyna Kuźnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.